Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Ostatnie wiadomości
Home / FEATURED / Zapowiedź 46 tygodnia Kanonierów
Emirates Stadium

Zapowiedź 46 tygodnia Kanonierów

Po przerwie reprezentacyjnej Kanonierzy powracają do codzienności. A tą „codziennością” na pewno jest Premier League oraz derby Londynu. Kto by pomyślał, że minęło 130 lat od pierwszego meczu pomiędzy klubami (został rozegrany 19 listopada 1887 roku), kiedy to Arsenal grał jeszcze pod nazwą Royal Arsenal. Miał on charakter towarzyski i został zakończony na 15 minut przed końcem spotkania, z powodu zachodzącego słońca. Coś co jest nie do pomyślenia w tej chwili. Tottenham wygrywał wówczas 2:1.
Tutaj od razu podkreślę, dla tych, co lubią wyłapywać szczegóły. Pierwsze spotkanie ligowe zostało rozegrane 4 grudnia 1909 roku, kiedy to obydwa kluby grały w First Division. Zakończyło się zwycięstwem Arsenalu 1:0.

Czy w tym czasie już było czuć rywalizację pomiędzy klubami? Oczywiście, że nie. Jak wspominają najstarsi fanowie klubu, prawdziwa rywalizacja między klubami rozpoczęła się, dopiero kiedy Arsenal w roku 1913 przeniósł się z Manor Ground na Highbury. Stadion ten oraz obiekt Tottenhamu, White Hart Lane dzieliły cztery mile. Tym samym Royal Arsenal stał się najbliższym przeciwnikiem Tottenhamu. Jako drużyny z północnej części Londynu zmierzyli się oni 22 sierpnia 1914 roku w turnieju War Relief Fund. Arsenal grał wtedy w Second Division, zaś Tottenham w najwyższej lidze. Tak, tak kiedyś drużyna niebieskiego koguta była wyżej od nas nie tylko o pozycje, ale również o ligę a właściwie ligi. Na szczęście kibice Tottenhamu nie mają aż takich tradycji, aby pamiętać o tym fakcie. Już nie przedłużając tego artykułu przez historię (kiedyś napiszę o tym artykuł).

Kanonierzy radzą sobie, tak jak sobie radzą. Porażka z Man City prawdopodobnie nikogo nie zaskoczyła. Czy warto rozdrapywać rany, które się jeszcze nie zagoiły według mnie tak, ponieważ mecz z kogutami nie napawa optymizmem. Osobiście twierdze, że jeżeli jeszcze to czytasz i jesteś kibicem Kanonierów dłużej niż 1 rok i jeszcze nie dałeś, sobie spokoju to stałeś się wiernym kibicem (niestety tutaj muszę złożyć ci gratulacje). Wracając jednak do spotkania i do naszego przeciwnika. Przyznam się szczerze, że nie oglądałem spotkania Tottenhamu z Realem Madryt i osobiście nie wiem, czy „Kuraki” były aż tak mocne czy Real aż tak słaby. Nie interesowała mnie nigdy ani liga hiszpańska, a tym bardziej nasz przeciwnik (wiem ignorant ze mnie, ale bycie fanem klubu zobowiązuje). Jednak interesuje mnie statystyka i tutaj muszą przyznać, że nawet słaby Real jest groźny i nie wiele było takich porażek „Królewskich”, a wygranie spotkania w lidze mistrzów z wynikiem 3-1 daje mocno do myślenia. Utrzymanie się na trzecim miejscu w Premier League też nie należy do najłatwiejszych zadań (nasz klubu ma tutaj duże doświadczenie). Oczywiście „Totki” zaliczyły poślizg w październiku z „Czerwonymi Diabłami”, ale jako fan Arsenalu, aż wstyd mi przyznać, że dobrze sobie radzą, jednakże październik nie mogą zaliczyć do udanych. Ponieważ z pięciu spotkań, aż trzy były bez zwycięstwa (chociaż nie wiem, czy remis z Realem na wyjeździe nie powinno się uznać za zwycięstwo).

Jeżeli chodzi o nasz klub, to ja uznaje, że październik był porażką. Oczywiście wiele fanów różnych klubów stwierdziłoby, że było po prostu nijak, przecież zaliczyliśmy, tylko jedną porażkę. Problem jednak tutaj tkwi w tym, że przy klubie o takiej renomie nie powinno być porażki, a poślizg powinien być co najwyżej remisem. Każda strata punktów powinna być uznawana dla nas porażką. Na tym etapie już możemy mówić o delikatnych redukcjach w drużynie.

Nie mamy Ospiny, co w sumie nie jest większym problemem, bo pewnie i tak byłby wybrany nasz czeski bramkarz. Calum prawdopodobnie zacznie treningi zaraz po przerwie reprezentacyjnej – tak stwierdził Wenger, 3 listopada. Shokdran Mustafi według mnie nie będzie dostępny w tym spotkaniu, ponieważ Arsene nawet nie wspomniał, że ma wrócić do treningów w najbliższym czasie. Diaby upss przepraszam Danny Welbeck, możliwe, że już powróci do treningów jako, że po spotkaniu z Red Star Belgrade, trener stwierdził, że będzie trzeba na niego czekać 2 albo 3 tygodnie w każdym razie nie przed przerwą reprezentacyjną. Osobiście bardzo bym chciał, aby Danny powrócił, ponieważ nie raz zdobywał dla nas bramki, jak tylko wracał z chorobowego. Santi nie wróci przynajmniej do świąt.

Pozostało tylko zaprosić was na mecz, który odbędzie się 18 listopada 2017 o godzinie 13:30 na Emirates Stadium.

O Mateusz Stepien

Właściciel Magic-IT

Zobacz również

Transmisja: CSKA Moskwa vs Arsenal

Serdecznie zapraszamy do transmisji. Transmisja rozpocznie się 12 kwietnia 2018 o godzinie 21:05 Transmisja w ...

Dodaj komentarz

albo