Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Ostatnie wiadomości
Home / Nowości / Z boiska / Relacja: Skromne zwycięstwo w drodze po puchar

Relacja: Skromne zwycięstwo w drodze po puchar

Arsenal Londyn pokonał po zaciętym meczu 1-0 ekipę VfL Wolfsburg dzięki Bramce Walcotta i tym samym wygrał szóstą edycję Emirates Cup.

Do dzisiejszego meczu obie drużyny podchodziły w całkiem odmiennych nastrojach. Dzień wcześniej Arsenal pozbawił wszelkich złudzeń Olympique Lyon wygrywając 6-0, zaś Wolfsburg musiał uznać wyższość hiszpańskiego Villareal (2-1 w regulaminowym czasie gry).

Nieco wcześniej od meczu Arsenalu swój pojedynek rozgrywał bespośredni rywal w drodze po trofeum czyli Villareal. Piłkarze „żółtej łodzi podwodnej” ograli Lyon 2-0 po całkiem dobrej grze, choć trzeba przyznać że i Lyon miał tym razem kilka niezłych sytuacji na strzelenie bramki. Taki wynik sprawiał że Arsenal musiał chociaż zremisować by zrównać się punktami z hiszpanami. (W Emirates Cup prócz punktów za zwycięstwo/remis liczą się również zdobyte bramki).

Arsene Wenger zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wystawił dziś zgoła odmienny skład: Cech; Bellerin, Chambers, Gabriel, Monreal; Arteta, Wilshere; Cazorla, Wilshere, Reine-Adelaide; Walcott.

Wolfsburg zaś głodny zwycięstwa wyszedł dzisiaj najmocniejszą możlwią jedenastką: Benaglio; Jung, Naldo, Klose, Rodriguez; Trasch, Guilavogui; Vieirinha, De Bruyne, Schurrle; Bendtner.

Mecz zaczął się od mocnej gry Wolfsburga który ewidentnie chciał zmazać złe wrażenie po pierwszym meczu. Niemcy nałożyli mocny pressing i zdołali wywalczyć kilka rożnych pod rząd, a swojego szczęścia z gry próbowali co chwilę to Bendtner to De Bruyne, jednakże na szczęście dla kanonierów akcje te nie kończyły się powaznym zagrożeniem dla bramki strzeżonej przez Petra Cecha. Kanonierzy zdołali odpowiedzieć jedynie jedną dobrą okazją Walcotta z 25 minuty gdzie świetnie wystartował do sprintu, jednakże został uprzedzony przez bramkarza gości.

Tak więc pierwsze połowa zakończyła się bezbramkowym remisem ze wskazaniem na Wolfsburg. Taki wynik sprawiał że Arsenal zrównywał się punktami z Villarreal (obie ekipy po 10 punktów w tabeli).

Drugą połowę obaj trenerzy rozpoczeli od zmian: Akpom zastąpił Ozila, a Caligiuri wszedł w miejsce Vieirinhii.

Drugie 45 minut nie mogło zacząć się lepiej dla Arsenalu. W 50 minucie Walcott wykorzystał świetne podanie Adelaide i pokonał Benaglio dajac Arsenalowi kolejny cenny punkt do końcowej tabeli Emirates Cup.

Szybka bramka rozdrażniła przyjezdnych którzy szybko ruszyli do ataku w celu odrobienia strat nękając Cecha strzałami z dystansu i stałych fragmentów, jednak były bramkarz Chelsea świetnie wykonywał swoją robotę. Z drugiej strony tak otwarta gra Wolfsburga dawała więcej miejsca do gry Walcottowi który coraz śmielej poczynał sobie sprintując raz po raz po skrzydłach. Trzeba jednak przyznać że Arsenal skupił się raczej na szanowaniu piłki niż dążeniu do strzelenia drugiej bramki która mogłaby zamknąć mecz.

W 71 minucie z dobrej strony pokazał się Schurrle który postraszył strzałem z daleka swojego byłego kolege z Chelsea, jednakże i tym razem Cech stanął na wysokości zadania skutecznie parujac piłke. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać – Cazorla podobnie jak w meczu z Lyonem spróbował swojego szczęścia oddając strzał po ziemi z rzutu wolnego tuż przed polem karnym, jednakże posłał piłkę zbyt blisko bramkarza by mogła ona sprawić mu większe problemy.

W końcówce meczu podmęczony Wolfsburg zaczął oddawać nieco więcej pola Kanonierom. W 78 minucie świetny strzał z daleka oddał Hayden, jednakże Benaglio udało się wybić piłkę poza biosko. Kilka minut później napięta atmosfera udzieliła się nadmiernie Cazorli który po starciu z Arnoldem był bliski kopnięcia rywala co o mało nie doprowadziło do małej bójki. Sędzia jednak szybko spacyfikował obu piłkarzy żółtymi kartkami.

W końcówce meczu mimo dosyć zaciętej do gry nie wydarzyło się już nic więcej i tak oto Arsenal po golu Walcotta zapewnił sobie zwycięstwo w Emirates Cup z 13 punktami w tabeli wyprzedzając Villarreal.

Z dobrej strony w drużynie gościu napewno pokazali się bardzo aktywny De Bruyne oraz wracający na stare śmieci Bendtner, który został na koniec pożegnany przez kibiców ciepłymi brawami gdy schodził z boiska w 79 minucie meczu.

Arsenal nie pokazał dzisiaj wielkiego futbolu, ale jedna wykończona akcja aktywnego Walcotta oraz świetna postawa Petra Cecha sprawiły że Arsenal okazał się lepszy nie tylko w tym meczu ale i w całym turnieju. To dobry prognostyk przed nadchodzącym sezonem oraz zbliżającym się spotkaniem z Chelsea.

O Marek Misztal

Owner

Zobacz również

Transmisja: CSKA Moskwa vs Arsenal

Serdecznie zapraszamy do transmisji. Transmisja rozpocznie się 12 kwietnia 2018 o godzinie 21:05 Transmisja w ...

Dodaj komentarz

albo