Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Home / FEATURED / Tony Adams. Uzależniony – #1

Tony Adams. Uzależniony – #1

Dzięki owocnej współpracy firmy Magic-IT z wydawnictwem SQN czytelnicy portalu Arsenalnews.pl otrzymali możliwość co piątek przeczytania fragmentu z książki Tony Adams. Uzależniony autorstwa Toniego Adamsa i Iana Ridley’a. Jak na razie portal ArsenalNews.pl otrzymał zgodę na 15 publikacji, aczkolwiek wasza aktywność może zmienić ten stan rzeczy.

Po prostu wiedziałem, że tak będzie. Nie chodziło o to, że Gareth Southgate nie trafi do siatki z karnego, tylko o to, że jeśli spudłuje, a Niemcy zdobędą bramkę w swojej serii, znowu się upiję. Przez całe Euro 1996 nie wypiłem ani kropli. Dla człowieka, który zaczyna zdawać sobie sprawę, że jest alkoholikiem, to nie lada wyczyn. Pozostawałem wtedy jednak pod władzą swojego pierwszego nałogu – futbolu. Ale dobrze wiedziałem, co nastąpi, kiedy to się tylko skończy. Zupełnie jakbym nie miał wyboru.

To był już niemal zwyczaj w moim życiu i w karierze – upić się, żeby poradzić sobie z porażką, upić się, żeby dać wyraz radości z sukcesu. I tych okazji było naprawdę dużo. Wóda mnie znieczulała, pozwalała unikać silnych emocji, i tych dobrych, i złych. A teraz, właśnie w ten ciepły letni wieczór, w środę 26 czerwca 1996 roku, angielska reprezentacja przegrała w rzutach karnych z Niemcami 5:6. Ja zaś byłem jej kapitanem. Nie mogło być gorzej, bo chodziło o rozgrywany na Wembley półfinał mistrzostw Europy. Musiałem się znieczulić. I piłem. Przez kolejne siedem tygodni. Piłem, dopóki nie zapomniałem o bólu.

Nikt właściwie tego nie przewidział. Owszem, myśleliśmy o karnych, ale nie o tym, że po pięciu seriach wciąż nie będzie wiadomo, kto wygrał. Zwłaszcza po 120 minutach wyrównanego meczu, który skończył się remisem 1:1. Stałem na środku boiska i gratulowałem tym, którzy trafili – Alanowi Shearerowi, Davidowi Plattowi, Stuartowi Pearce’owi, Paulowi Gascoigne’owi i Teddy’emu Sheringhamowi. Nigdy nie byłem dobry w karnych. Pewnie, gdyby nikt nie chciał strzelać, sam bym to zrobił – tak jak to było rok wcześniej w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w meczu z Sampdorią. Nie pchałem się zatem do strzelania i, na nieszczęście, jedynym odważnym był Gareth. […]

Część dalsze fragmenty już w następny piątek.

 

Źródła:

O Mateusz Stepien

Właściciel Magic-IT

Zobacz również

Alex Iwobi

Iwobi – Mieliśmy pasję, agresję … i frustrację

Frustracja. To podsumowało nastrój Alexa Iwobi po tym, jak przegraliśmy 1-3 spotkanie z Manchesterem United. ...

Dodaj komentarz

albo