Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Home / FEATURED / Przemyślenia Wiecznie Czwartego: Co oznacza dla nas brak trofeów?

Przemyślenia Wiecznie Czwartego: Co oznacza dla nas brak trofeów?

Mamy czwartek – więc czas na garstkę przemyśleń od „Wiecznie Czwartego”, jeżeli ciekawią Was inne wpisy autora, to zapraszam na Blog Autora.

Jak wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę ostatnie sezony totalnie przegrywamy. I broń boże nie chodzi mi tylko o wyniki, bo jak pisałem już w ostatnim tekście – to była kwestia czasu kiedy inne kluby nas zabiją. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego, zapytacie co… Postaram się Wam to pokazać dzisiaj.

Na pewno są tutaj fani, którzy pamiętają rzecz niesamowitą – cały sezon bez ani jednej porażki… Ja sam przyznaję, że moja miłość do Arsenalu zaczęła się w sezonie 2005/2006, a więc już po „Niezwyciężonych”. Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że wtedy nie zdobyliśmy tylko trofeum i miejsca w historii. Wtedy nasz klub zyskał coś o wiele, wiele cenniejszego – niezwykły szacunek i podziw dla stylu gry, oraz filozofii naszego guru: Arsena Wengera. Teraz coś do młodszych fanów, wyobraźcie sobie idealny sezon. Bez porażek, kompromitacji ligowych i bez upokorzeń, które są nam tak bardzo bliskie w ostatnim czasie. Piękna wizja prawda? Piękna, ale niestety nie do zrealizowania. Dlaczego mówiłem o szacunku i wielkim podziwie dla Kanonierów? Dlatego, że teraz to wszystko tracimy. Nasz klub jest rozmieniany na drobne od momentu zmiany stadionu z Highbury na Emirates. Nie wygrywamy kompletnie nic, poza Pucharem Anglii. MY, drużyna historyczna i tak fantastycznie grająca jeszcze nie tak dawno! Nasz styl gry jest tragiczny i wszystko to, co osiągnęli niesamowici „Niezwyciężeni” jest już nieważne. Nasz klub jest traktowany bez szacunku – i niestety to nie jest nic dziwnego.

Mentalność zwycięzców ucieka naszym zawodnikom z każdym kolejnym sezonem okraszonym brakiem trofeum lub Pucharem Anglii. To nie jest kwestia pieniędzy, ani wysokich premii. To jest kwestia tego, że olbrzymi klub z wielkim budżetem, cudownym stadionem i milionami fanów na całym świecie nie jest w stanie włączyć się do walki o „coś więcej”. W Lidze Mistrzów? Niczego nie można być tak pewnym, jak naszej porażki w 1/8 finału… W lidze? Świetny początek, święta i po naszych szansach na Mistrzostwo. I teraz powiedzcie mi, w jaki sposób taki Alexis, czy Ozil mają nie zatracić swojej woli walki i wygrywania? Obydwaj grali w największych klubach piłkarskich na świecie: Realu i Barcelonie, co roku walcząc o najwyższe cele w lidze i w Europie. Przychodzą do Arsenalu i nie są w stanie wygrać NIC, robią co mogą (no ostatnio Ozil nie robi, no ale to inna sprawa), ale nie wystarczy. Alexis strzela multum bramek, biega po calusieńkim boisku, ale to nic nie daje. Daje to tylko awans do Ligi Mistrzów… A teraz nawet i tego nie dało. Nasi zawodnicy szargani brakiem zwycięstw, bardzo negatywną opinią kibiców i postronnych widzów nie mają już tej pewności siebie, zdarzają im się proste błędy, a za tym idą porażki. Porażki zabierają nam punkty, a zabrane punkty zabierają nam tytuły – i tak w kółko. Nie zauważyliście tego?

Niestety moi mili. Brak trofeów nie oznacza tylko splamionej reputacji, oraz poszarganego szacunku. Wróćmy na Ziemię, kiedy wielki klub nie wygrywa zaczynają się odejścia z niego. Do tej pory ratował nas fakt, że gramy co sezon w Lidze Mistrzów i zawodników to przyciągało, lub nakłaniało do pozostania w klubie. Teraz z niej wypadliśmy, a to może oznaczać bardzo smutne wydarzenia. Zachęcam Was i siebie samego do przygotowania się na newsy „Oficjalnie: Alexis w … (tu wpisz klub)”, oraz „Ozil odchodzi do…”. To jest bardzo smutne, ale przypuszczam, że nieuniknione. Paradoksalnie nowa umowa Wengera może pomóc w zatrzymaniu naszych gwiazd w klubie. A wy co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu, zapraszam do dyskusji.

O Jakub Najwer

Zobacz również

Alex Iwobi

Iwobi – Mieliśmy pasję, agresję … i frustrację

Frustracja. To podsumowało nastrój Alexa Iwobi po tym, jak przegraliśmy 1-3 spotkanie z Manchesterem United. ...

2 komentarze

  1. Kuba Najwer

    Więcej tego typu przemyśleń na: wiecznieczwarty.com.pl 😀

  2. Mateusz Stepien

    Ja sobie ostatnio zadawałem takie pytanie, kto w tym sezonie gorzej skończył? My czy kurczaki? Teoretycznie dla nich to był dobry sezon bo wkońcu nas wyprzedzili. Z drugiej strony ich szafa na trofeum albo jest pusta albo ledwo co tam jest. Nasza jest w ostatnim czasie wypełniana pucharami FA Cup. Czy to są ważne rozgrywki? Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Pytanie się pojawia czy w tym sezonie tylko Chelsea może czuć się zwycięzcą?

Dodaj komentarz

albo