Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Home / FEATURED / Przemyślenia Wiecznie Czwartego: Tragiczna monotonia.

Przemyślenia Wiecznie Czwartego: Tragiczna monotonia.

Chciałbym poinformować, że tym artykułem zaczynamy co czwartkową serię „Przemyślenia Wiecznie Czwartego”. Skąd nazwa? Po prostu autor pisze bloga o naszym kochanym klubie i nie tylko, który ma taką nazwę.

Wszyscy wiemy, że sezon 16/17 w wykonaniu naszych Armatek jest… do zapomnienia. Pozostawiłbym w pamięci tylko fakt zdobycia kolejnego – już trzynastego Pucharu Anglii po pięknym meczu z Chelsea. Tym samym Arsenal został liderem w klasyfikacji zwycięzców tych rozgrywek, a Arsene Wenger zdobywając go z Kanonierami po raz 7 również objął prym w historii. Wygrał to trofeum najwięcej razy spośród wszystkich menedżerów. Ale dlaczego w końcu nastał koniec naszej ery w TOP 4? O tym dzisiaj.

Wszystkie kluby z czołówki się rozwijają pod jakimś względem. Chociażby Chelsea – taktyka i niesamowity Conte… Manchester United (skończyli sezon za nami, ale to kwestia czasu kiedy odpalą) – niesamowite transfery. Liverpool – wizja Jurgena Kloppa, która w końcu odpali.  I przede wszystkim Tottenham – po serii dziwnych decyzji zarządu odnośnie trenerów klub objął Mauricio Pochettino i robi tam niesamowitą robotę. Już w zeszłym sezonie powinna nadejść nasza klęska, czyli zakończenie sezonu za Kogutami. Cudem się obroniliśmy, teraz już nie wyszło. O Spurs dziś najszerzej, bo nasza tegoroczna porażka w pojedynku z tym klubem jest modelowym przykładem na to, że wszystko w piłce powinno się zmieniać i iść z duchem czasu, a nie stać w miejscu. Z każdym kolejnym sezonem Tottenham gra niesamowicie i naprawdę nie zdziwię się, jeśli w najbliższym czasie wywalczą Mistrzostwo. Piszę to z bólem serca, ale Oni nas w tym roku wyprzedzili o kilka, jak nie kilkanaście długości. Każdy zachwycał się ich grą, młodość – Alli odpaliła, Kane – niesamowity gość, a do tego świetny Son i fenomenalna obrona dały im Wicemistrzostwo Anglii i niesamowite zachwyty nad ich grą. No właśnie, tam wszystko się zmienia. Z każdym kolejnym rokiem Argetyński szkoleniowiec usprawnia i ulepsza swój zespół sprawiając że jest on co raz bardziej kompletny.

A w Arsenalu… monotonia. Tragiczna monotonia. Jak już wspomniałem wcześniej to już rok temu powinniśmy zakończyć sezon za odwiecznym rywalem z północnego Londynu. A dlaczego? Bo u nas wszystko stoi w miejscu. Moja osobista opinia jest taka, że Wenger powinien opuścić klub po zdobyciu pierwszego trofeum po 9 latach. W 2014 roku, po zdobyciu Pucharu Anglii „Siwy” powinien dać sobie spokój. Przyszłoby nowe, niewykluczone że lepsze. A tak, to wszystko u nas jest tak jak być nie powinno. Kibice psioczą na trenera, „gwiazdy” grają jakby grać w tym klubie wcale nie chciały (wykluczając naszego Boga, Alexisa).  Mesut Ozil cały sezon człapie i nie broni go kilka bramek i kilka asyst, bo taki zawodnik powinien dać o wiele więcej. Przede wszystkim o wiele więcej serca do gry… Oraz szacunku do kibiców. Nie raz i nie dwa nie dotrzymał on tradycji z podejściem pod sektor kibiców po meczu. Przy złej formie gwiazd Wenger bał się sadzać ich na ławce, co skutkowało tym, że po boisku biegali ludzie, którzy biegać po nim wcale nie powinni. I tak jest od kilku lat, u nas po prostu nie może być wyników. I ten sezon dobitnie to pokazał, niestety. Tragiczna monotonia, brak zmian i mentalności piłkarzy zakorzenionej w nich od podstaw (wszak kilka lat bez trofeum w takim klubie zabija mentalność zwycięzcy), brak efektu „nowej miotły” i powielane za każdym razem te same błędy szkoleniowca doprowadziły nas do najgorszego. Wypadliśmy z domu, z pierwszej czwórki. A do tego zakończyliśmy sezon za Kogutami, tak być po prostu nie powinno.

 

I na koniec moje luźne podsumowanie – lepsze czasy właśnie się skończyły i dopóki nie przyjdą zmiany – one nie wrócą.

O Jakub Najwer

Zobacz również

Emirates Stadium

Zapowiedź 46 tygodnia Kanonierów

Po przerwie reprezentacyjnej Kanonierzy powracają do codzienności. A tą „codziennością” na pewno jest Premier League ...

5 komentarzy

  1. Robert Turguła

    Wiecznie czwarty? Na 21 lat Wengera 6 razy czwarte miejsce,ostatnio 3sezony temu! Więc faktycznie wiecznie czwarty😄

  2. Robert Turguła

    Ok dzięki mój błąd😉ale pseudonim też do poprawki 😉

Dodaj komentarz

albo

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *