Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Home / Nowości / Bezbramkowy remis w drugim spotkaniu Arsenalu

Bezbramkowy remis w drugim spotkaniu Arsenalu

Arsenal w drugim spotkaniu w tym sezonie zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Leicester City. Oba zespoły nie chciały zakończyć drugiego spotkania z porażką na koncie i zagrały bardzo defensywnie. Miały być fajerwerki, a skończyło się sporym rozczarowaniem. 

Pierwsza połowa w wykonaniu i jednej i drugiej drużyny nie przyniosła żadnych emocji kibicom zgromadzonym na stadionie i przed telewizorami. Obie drużyny grały bardzo defensywnie i czekały na błąd rywala. W przypadku Leicester taka taktyka nie jest nowością, ale nawet jak na drużynę Lisów tego było już o wiele za dużo. Wyraźnie na boisku nie radził sobie Granit Xhaka, który oprócz kilku wejść i taktycznie dobrej gry w linii pomocy nie wykazał się niczym nadzwyczajnym. Gra obu zespołów była tak bezowocna, że w pewnym momencie na pewno wiele osób chciało przewinąć mecz do przodu. Niestety nie był to tylko kiepski film, ale kiepski futbolowy mecz na żywo.

Drugą połowę można nazwać w pewnym sensie odkupieniem za grzechy z pierwszych 45 min, ponieważ w końcu zaczęło się coś dziać. Chyba nie tylko kibicom, ale też zawodnikom na boisku znudziło się kopanie w środku boiska i w końcu obie strony postanowiły powalczyć o bramkę – oczywiście ostrożnie. Drugie 45 minut można spokojnie zapisać na konto Leicester, które miało więcej sytuacji bramkowych niż Kanonierzy. W 70 minucie sam na sam z Petrem Cechem stanął Vardy, który strzałem na siłę chciał pokonać bramkarza. Ostry kąt nie pozwolił na precyzyjny strzał i jedyne co zostało Anglikowi to huknąć w światło bramki, co nie przyniosło pożądanego efektu.

Arsene Wenger zorientował się, że jeśli Leicester złapie wiatr w żagle, na remisie może się nie skończyć, dlatego podjął decyzję o zmianie. Na boisku pojawili się Ozil i Wilshere a opuścili je bezproduktywni Xhaka i Cazorla. Od tego momentu gra Arsenalu zaczęła wreszcie przypominać coś związanego z futbolem. Akcje zaczęły się zazębiać, tempo gry wzrosło i dało to efekt w postaci sytuacji bramkowej Walcotta. Anglik przedarł się przez obronę i oddał strzał w lewy róg bramki. Zrobił to jednak na tyle lekko, że Kasper Schmeichel tylko się uśmiechnął.

Skoro dwie zmiany zmieniły oblicze Arsenalu naturalne, że nadeszła pora na trzecią. W 78 minucie spotkania Olivier Giroud zastąpił na boisku Alexa Oxlade-Chamberlaina. Anglik osłabł nieco w drugiej połowie, ale i tak był najaktywniejszym zawodnikiem na boisku w pierwszej części spotkania.

Claudio Ranieri nie pozostawał długo dłużny i również zdecydował się na zmianę. Musa zastąpił na skrzydle Albrightona i od razu Leicester przeszło do ofensywy. Nigeryjczyk bardzo aktywnie wszedł w spotkanie i gdy tylko miał piłkę nacierał na bramkę Arsenalu. Ta zmiana dała jasny sygnał, że to Lisy będą walczyć o zwycięską bramkę.

Blisko wywalczenia karnego był nie kto inny a Musa, który w piękny sposób nawinął Hectora Bellerina i popędził na bramkę. Hiszpan uratował się faulem, którego nie zauważył sędzia. Arsenal może mówić o sporym szczęściu, ponieważ karny jak najbardziej się należał się gospodarzom.  Kolejną groźną akcję przeprowadził jeszcze Mahrez, ale jego strzał świetnie obronił Petr Cech. Trzeba przyznać, że interwencje bramkarza Kanonierów na pewno uratowały zespół przed przegraną.

Kolejny kiepski mecz za nami i kolejne rozczarowanie. Kanonierzy nie pokazali dzisiaj nic, co mogłoby dać nam chociaż odrobinę nadziei na końcowy triumf w tym sezonie. Spotkanie z Leicester nie mogło należeć do łatwych, jednak styl gry jaki pokazał dzisiaj Arsenal był tragiczny. Pozytyw po dzisiejszym spotkaniu? Postawa Roba Holdinga. Okazało się, że młody Anglik przy wsparciu bardziej doświadczonego kolegi – Laurenta Kościelnego daje radę! 21-latek może być sporym wsparciem drużyny w obecnym sezonie.

O Paweł Królicki

Zobacz również

Arsenal vs Watford – pora na pierwsze zwycięstwo

Przed nami kolejne trzecie już spotkanie Kanonierów w tym sezonie, tym razem przeciwnik z nieco ...

Jeden komentarz

  1. Mateusz Stepien

    Końcówka była naprawdę niezła. Niestety nasza chotyczność doprowadza właśnie do takich rezultatów, że albo porzegrywamy, albo remisujemy.

Dodaj komentarz

albo