Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Home / Nowości / Z boiska / Szybka odpowiedź Kanonierów, czyli Arsenal pokonuje Bournemouth

Szybka odpowiedź Kanonierów, czyli Arsenal pokonuje Bournemouth

Po sromotniej porażce Kanonierów w drugi dzień świąt naszym zawodnikom pozostała tylko jak najszybsza i zdecydowana odpowiedź. Jeżeli chodzi o szybkość strzelenia bramki nie było najgorzej, ponieważ już w 27 minucie meczu Gabriel posłał piłkę w siatkę przeciwnika. Natomiast nie było to zdecydowane zwycięstwo, ale może zacznę od początku.

Sędziom tego spotkania był Roger East, który od 2006 roku znajduje się na liście sędziów, wiec na pewno nie jest to niedoświadczony sędzia i co do jego decyzji nie mogliśmy się przyczepić. Odgwizdane faule były słuszne, a kary za przewinienia nie były nad wyraz surowe co zaowocowało dwoma żółtymi kartkami dla The Gunners (jedna dla Ramseya za umiejętność zatrzymywania zawodników, druga dla Chambersa za umiejętność negocjacji). Po stronie Bournemouth nie było żadnych kartek.

Arsenal rozpoczął to spotkanie. Bournemouth już od samego początku pokazali, że nie mają zamiaru ani zremisować a tym bardziej przegrać tego spotkania i już w drugiej minucie Dan Gosling wysyła piłkę w pole kanonierów. Na szczęście piłka zostaje przyblokowana i otrzymali rzut rożny, który nie przyniósł większego efektu. Co minutę kanonierzy mieli w swoim polu karnym, napastników co źle wróżyło w tym spotkaniu. W 9 minucie spotkania Kanonierzy zaczęli troszkę bardziej kontrolować to, co się dzieje na boisku i gra się trochę bardziej ustabilizowała. Po dwudziestu minutach od czasu rozpoczęcia spotkania to Arsenal zaczął cisnąć przeciwnika i pokazał, na co nas stać. Ataki wychodziły z różnych stron i wydawało się, że to kwestia czasu kiedy pojawi się wynik 1-0 dla gospodarzy. W 27 minucie Alex Oxlade-Chamberlain podał w pole karne, ale jego próba została udaremniona. Sędzia główny wskazał na chorągiewkę narożnika, Nikogo nie zaskoczył fakt, iż to magiczny Mesut Ozil król asyst będzie wykonywał ten stały element gry. Długie podanie wychwycił Gabriel, który uderzył piłkę z główki, piłka minęła stojącego bramkarza i wpadła w prawy górny narożnik. Zawodnicy drużyny przeciwnej patrzą po sobie i nie rozumieją, co właśnie się stało. Pewnie nikt im nie powiedział, iż Arsene Wenger ma niebezpiecznych zawodników również w rezerwach. I to, że nie ma Sancheza czy Santiego nie oznacza, że ilość osób do pilnowania przez obrońców pomniejszyła się.

W 35 minucie Per Mertesacker pokazał nam, iż wie, co ma robić w polu karnym przeciwnika. Z narożnika ponownie piłkę do Gabriela posłał Mesut Ozil. Gabriel zmienił tor lotu piłki, lecz piłka odbiła się od słupka. Dwa metry od tego miejsca znalazł się Per, który otrzymał lekcję od piłki, że tutaj ma być cały czas przytomny. Piłka oczywiście nie znalazła się w bramce przeciwnika. Per został znokautowany i wyglądało to, jakby wióry z drewna poszły. Kto by pomyślal, że aż taką moc ma piłka Nike z dodatkiem Mesuta Ozila i szczyptą Gabriela. Na naśmiewanie się z tej sytuacji jeszcze przyjdzie czas należy pamiętać, że Per całkiem ładnie ogarniał w meczu z Manchester City i każdy może mieć wtopę.

Do końca pierwszej połowy nic ciekawego się nie działo oprócz tego, że Kanonierzy nabrali pewności siebie co powoli staje się standardem, że jak mamy pierwszą bramkę to nagle okazuje się, że przeciwnik jest od nas przynajmniej dwa razy słabszy.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany w drużynie Bournemouth, Marc Pugh został zastąpiony przez Juniora Stanislasa. W pierwszej minucie drugiej połowy spotkania Aaron Ramsey pociągnął zawodnika mogło się to zakończyć się czerwoną kartką, ponieważ wcześniej Walijczyk otrzymał żółty kartonik za niewłaściwe zatrzymanie przeciwnika podczas upadku. W tej połowie znowu gra się ustabilizowała i z obu stron można było zobaczyć ciekawe, lecz nieskuteczne rozwiązania. W 60 minucie Calum Chambers zbyt agresywnie zaatakował zawodnika drużyny przeciwnej, za co został odgwizdany faul. Oczywiście można było zobaczyć, iż Colum nie tylko jest wspaniałym zawodnikiem, ale także potrafi negocjować. W ramach negocjacji otrzymał żółty kartonik od sędziego. Dwie minuty później Olivier znalazł Mesuta Ozila, który wykorzystał sytuację i nisko strzelił w siatkę bramki.

Po tej sytuacji sprawa już była przesądzona i Arsenal zaczął grać swoim stylem. Każdy chciał mieć w tym spotkaniu bramkę, ale niestety udało się to tylko nielicznym.

O Krzysztof Rzeszowski

Moja biografia nie jest dostępna :P

Zobacz również

Arsene Wenger

Wenger o Expected goals – Oczekiwany wynik? 5-2. Rzeczywisty wynik? 1-3

Mieliśmy 32 strzały w meczu przeciwko Manchesterowi United – średnio częściej niż w każdej minucie ...

Dodaj komentarz

albo