Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites www.bets.zone Read the reviews and compare sites to quickly discover the perfect account for you.
Home / Nowości / Z boiska / Goal.com: Co za farsa. Arsenal i Wegner potrzebują teraz cudu

Goal.com: Co za farsa. Arsenal i Wegner potrzebują teraz cudu

Przedstawiamy bardzo gorzki komentarz Grega Stobarta z portalu Goal.com po porażce Arsenalu. A jak Wy myślicie? Czy jest jeszcze szansa dla Kanonierów w tej edycji Ligi Mistrzów?

*****

Kanonierzy po ośmieszającej przegranej 3-2 u siebie z Olympiakosem są bez ani jednego punktu po dwóch pierwszych meczach Ligi Mistrzów. Czy to już koniec?

Największy hałas tej nocy był zarezerwowany na ostatni gwizdek kiedy to fani Arsenalu dali zasłużony wyraz dezaprobaty wobec występu ich drużyny. Gwizdy niosły się po stadionie po zakończeniu 90 minut farsy którą trzeba nazwać przegraną Kanonierów z Olympiakosem która zostawia ich na skraju odpadnięcia z tegorocznej Ligi Mistrzów.

Podopieczni Arsene’a Wengera zazwyczaj czekają do fazy 1/16 z odpadnięciem z rozgrywek. Bayern Monachium może zakończyć tym razem tą przygodę już kilka miesięcy wcześniej ponieważ Arsenal w pojednynku z mistrzami niemiec będzie grał o być albo nie być.

Po nie zdobyciu ani jednego punktu po dwóch pierwszych meczach jest całkiem możliwe że piłkarze Wengera nie będą już mieli czego szukać po 4 meczach fazy grupowej.Przy obecnej formie potrzeba będzie cudu by Arsenal uzbierał jakieś punkty w starciu z Bayernem. Będzie dobrze jeśli skończą na trzecim miejscu i zakwalifikują się do Ligi Europejskiej patrząc na sposób w jaki zagrali z Dynamem Zagrzeb i Olympiakosem.

Występ był komiczny w wielu aspektach, ale szczególne wyróżnienie należy się Davidowi Ospinie po tym jak w niewytłumaczalny sposób upuścił piłkę za swoją linią bramkową kilka minut przed końcem pierwszej połowy. Czemu Ospina w ogóle pojawił się w pierwszej jedenastce na ten mecz? Petr Cech został zakupiony tego lata by zapewnić spokój i jest zdecydowanie lepszy w ważnych spotkaniach. Był jedynym letnim transferem Arsenalu ponieważ Wenger uważał że jego skład jest na tyle silny że nie może znaleźć żadnego gracza który poprawiłby zespół. Wielkie zapowiedzi francuza spektakularnie upadły zsyłając Arsenal na odludzie europejskiego futbolu.

„Podejmuję decyzje i selekcje i jestem za nie odpowiedzialny” – Powiedział Wenger na pomeczowej konferencji – „Wiem wiele rzecz o których wy nie wiecie lub ignorujecie. Nie można wybierać jedenastki na podstawie przedmeczowego sondażu i opinii innych.”

Racja, jednakże menadżer Arsenalu będzie na pewno żałował swojego wyboru składu do meczu który sam nazwał „must-win”. Arsenal został skarcony za decyzje z których można wnioskowac że Wenger nie docenił swoich rywali, podobnie jak zrobił z Dynamem Zagrzeb wystawiając zbyt słaby skład 2 tygodnie temu.

Poziom okazanej naiwności był szokujący, szczególnie po tym jak Arsenal wyrównał w 65 minucie po główce Sancheza. Na 25 minut przed końcem, szukając zwycięzkiego gola, powinni się skupić i zachować spokój. Potrzebny był lider który przypomniałby drużynie aby nie popełniała tych samych błedów co rok temu w spotkaniach z Monaco gdzie również nieudolnie gonili wynik. Tymczasem minutę później Olympiakos odzyskał prowadzenie po tym jak obrona Arsenalu stanęła w miejscu i Alfred Finnbogason zdobył zwycięzkiego gola z bliskiej odległości.

Stawia nas to w złej pozycji, ale ciągle jesteśmy w grze” – stwierdził Wenger z większą dozą nadziei niż oczekiwań – „Musimy uzyskać dobry rezultat w kolejnym meczu przeciwko Bayernowi.”

To Bayern Monachium, który wygrał wszystkie 10 meczów w tym sezonie. Bayern Monachium, który strzelił dotychczas 34 bramki. I to Bayern Monachium, który posiada z obecną formą, najbardziej zabójczego napastnika w Europie. Nadzieje Arsenalu wiszą na włosku po kolejnej katastrofalnej europejskiej nocy.

O Marek Misztal

Owner

Zobacz również

Transmisja: West Brom vs Arsenal

Serdecznie zapraszamy do transmisji. Transmisja rozpocznie się 31 grudnia 2017 o godzinie 17:30 Transmisja w ...

3 komentarze

  1. Aż jestem wściekły jak czytam co on nas piszą zewnętrzne portale po wczorajszym meczu.

    • Sęk w tym że piszą prawdę. Taki Arsenal nie ma najmniejszych szans z Bayernem. I to prawda ze to przede wszystkim Wenger ponosi odpowiedzialność za tą katastrofę bo w obu meczach po prostu zlekceważył rywali. Nainwość i ignorancja… Liga Mistrzów już nie jest taka jak 10 lat temu gdy mniejsze drużyny dostawały baty od tych najsilniejszych.

      • Według mnie Wenger całkowicie olal ten mecz, a tym samym przeciwnika. Olympiakos przygotował się na mecz jak na walkę Dawida z Goliatem.

        W naszej drużynie było zero strategii. Tylko ofensywa. Obrońcy byli wogule nieprzygotowani do taktyki Olympiakosu. W jednej chwili było 3 obrońców na jednego napastnika i odsłonięcie flanki. Jak można do czegoś takiego dopuscić. Rozumiem jakby to był napastnik światowej klasy, który potrafi ominąć obrońcę w bardzo prosty sposób i trzeba się asystować za pomocą drugiego obrońcy.

        Napastnicy bardzo nieskuteczni w tym meczu (niestety nie tylko w tym). Duzo strzałów, ale mało który był skuteczny (wiem 2 bramki dla nas ale ich powinno być znacznie więcej przy takich okazjach).

        To było do przewidzenia że Olympiakos bedzie murował bramkę i spróbuje grać z kontry. Mamy zawodników którzy potrafią podawać dokladne piłki i przerzucić ładnie piłki na drugą stronę boiska. W 70 minucie jak zobaczyłem że nasi są już wykończeni to widziałem że już jest po meczu.

        Nie winie Ospiny za samobuja bo to może się zdarzyć najlepszym. Napewno powinnien pilnować lini bramki i był to bład laika. Błąd który napewno go dużo kosztował 🙁 .

Dodaj komentarz

albo